newsletter

Czasem trzeba coś w życiu zmienić

Columbia Montrail Caldorado III

Mówi się, że ludzie nie lubią zmian. Z drugiej strony należy się zmieniać, by jakim jest się pozostać, jak to rapował niegdyś Wall-E, znany obecnie jako Waldemar Kasta. Od pewnego czasu planowałem pewną zmianę w swoim życiu sportowym. Zmianę trenera.

Nie ukrywam, że jestem amatorem. Entuzjastą biegania, biegania w górach. Z racji życia jakie prowadzę – trójka dzieciaków, absorbująca praca i wszystkie związane z tymi tematami obowiązki nie sprzyjają biciu rekordów tras i stawania na pudłach. No chyba, że masz dobre geny i wrodzony talent. Ja takowego nie posiadam, jednak pasja do biegania pcha mnie w kierunku bycia najlepszym jak potrafię. W kwestii biegania pierwszą współpracę z trenerem rozpocząłem w lutym 2018. Trwała do wczoraj.

Przez ten okres poczyniłem spory progres, zrozumiałem wiele rzeczy związanych z bieganiem, a jeszcze więcej się nauczyłem. Współpraca z Jackiem Sobasem układała się dobrze, a decyzja o zmianie nie przyszła mi łatwo. Szczerze, to nawet nie wiedziałem jak ją zakończyć, żeby nie urazić Trenera. Zrobiłem to dość nagle, ale takie już pisze scenariusze życie. Czemu podjąłem taką decyzję? Każdy z nas potrzebuje zmian, potrzebuje wejść do innej rzeki. Przeszedłem przez podobną sytuację w życiu zawodowym w tym roku i wiem jakie to może dać pokłady motywacji. Wydaje się, że robisz to samo, ale jednak z kimś innym. Odkrywasz nowe rzeczy, czerpiesz znowu satysfakcję. Czujesz nowe wyzwania, zaczynasz zauważać coś czego wcześniej nie widziałeś. Właśnie tego potrzebuję w bieganiu. Nie narzekałem ostatnio na brak motywacji, jednak każda długofalowa współpraca staje się przewidywalna, a to w dłuższej perspektywie po prostu zmniejsza frajdę.

Ten rok jest mocno szarpany pod kątem startów – troche asfaltów, trochę gór. Krótsze i dłuższe biegi. W przyszłym chciałbym skupić się na górach. Zostają mi do odhaczenia dwa maratony – Kraków i Wrocław. Zamknę temat tej całej korony. Warto mieć chociaż jedną rzeczywistą odznakę za challenge.

Porzucając asfalt, chcę zmienić również optykę postrzegania treningu i przygotowań. Chcę skorzystać z pomocy kogoś, kto ma na tym polu niesamowite wyniki i doświadczenie. Właśnie mija półmetek sezonu. Do końca pozostało jeszcze kilka startów i okres zimowy, który będzie bazą do dyspozycji w przyszłym roku. Uznałem to za dobry moment na zmianę trenera. Nadchodzące zawody pokażą jak zareagowałem na zmianę i na co musimy zwrócić uwagę podczas zimowych przygotowań.

Ciężko mi ferować wyroki jak nowa współpraca się ułoży, jakie efekty przyniesie ta zmiana. Nie zdradzę jeszcze z kim będę współpracował – ot tak, żeby nie zapeszać.

Newsletter

Zapisz się do newslettera, żeby być na bieżąco!

Same konkrety, zero spamu! :)